"Żołnierze stali nieruchomo w pełnym słońcu". Poseł oburzony po defiladzie

Dodano:
Defilada wojskowa 2026 Źródło: Grzegorz Jakubowski / KPRP
Dlaczego uznajemy, że ludzie w mundurach mają bez końca stać na słońcu i słuchać politycznych monologów? – zastanawiał się poseł Marcin Józefaciuk.

W sobotę obchodziliśmy Święto Wojska Polskiego. Z tej okazji w Warszawie odbyła się defilada wojskowa. – Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest "Bóg, Honor, Ojczyzna", a nie SAFE – mówił prezydent Karol Nawrocki.

– Można byłoby dziś zapytać – to pytanie przed chwilą padło – dlaczego na tegorocznym Święcie Wojska Polskiego stoimy pod hasłem "Polska SAFE: bezpieczna Polska"? Zasadne pytanie. Dlaczego w 106. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej podczas defilady na Wisłostradzie jest to angielskie słowo? To ja odpowiem po polsku. S jak sojusze, A jak armia, F jak fabryki, E jak Europa. Cztery filary, cztery wyrazy. Nie na sprzedaż i nie do zastąpienia – stwierdził wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Politycy przemawiali, żołnierze "stali nieruchomo w pełnym słońcu"

"Byłem na centralnych obchodach Święta Wojska Polskiego. Nasi mundurowi po raz kolejny nie zawiedli – uprzejmi, uśmiechnięci, profesjonalni. Machali do ludzi, odpowiadali na pozdrowienia i pokazali klasę. To było ich święto. Kto zawiódł? Politycy. Dwa przemówienia trwały łącznie ponad 45 minut. Żołnierze stali nieruchomo w pełnym słońcu, przy temperaturze przekraczającej 30 stopni, a kolejne zdania płynęły z mównicy tak, jakby każde było objawieniem. Tyle że zamiast ważnego przesłania dostaliśmy pokaz słownej szermierki i wzajemnych szpilek. Prezydent stwierdził: »Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE«. Szef MON odpowiedział: »S jak sojusze, A jak armia, F jak fabryki, E jak Europa«. Panowie, naprawdę? Akurat tam i akurat wtedy?" – napisał na platformie X poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk.

"Widziałem, jak kawaleria czekała na swoją kolej pod mostem, w cieniu. I bardzo dobrze. W takim skwarze także konie mają swoje granice. Tylko dlaczego uznajemy, że ludzie w mundurach mają bez końca stać na słońcu i słuchać politycznych monologów? Nie tego oczekuję podczas obchodów tak ważnego dnia. To ma być święto żołnierzy i wyraz wdzięczności za ich służbę, a nie konkurs na najdłuższe przemówienie i najlepszą polityczną szpilkę" – stwierdził parlamentarzysta.

"Każde wystąpienie powinno trwać maksymalnie kilka minut. Potem defilada, spotkania z ludźmi i wspólna grochówka. A politycy do studiów telewizyjnych. Tam mogą gadać, spierać się i walczyć na słowa do woli. Ja takie dni zawsze świętuję wśród ludzi, nie na scenie. Bo 15 sierpnia nie jest świętem polityków. Jest świętem polskich żołnierzy" – dodał.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...